Krótka odpowiedź: Najczęstsze błędy w Google Ads to: brak list wykluczających słów kluczowych, źle liczone konwersje, kampanie rywalizujące o te same frazy, zapomniana strategia licytacji i reklamy testowane zbyt krótko. Wystarczy raz w miesiącu poświęcić pół godziny na przegląd fraz wyszukiwania, konwersji i struktury kampanii.
Większość kont Google Ads, które trafiają do mnie na audyt, ma bardzo podobny wzorzec problemów. Nie są to zaawansowane błędy strategiczne, tylko drobne niedopatrzenia, które w skali miesiąca potrafią zjeść kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt procent budżetu bez żadnego efektu. Oto pięć, które widzę najczęściej.
1. Brak list wykluczających słów kluczowych
To najczęstszy i najdroższy błąd, jaki widzę. Kampania kierowana na frazy dopasowania przybliżonego bez regularnie aktualizowanej listy wykluczeń z czasem zaczyna wyświetlać się na coraz bardziej przypadkowe zapytania. Firma sprzedająca usługi księgowe płaci za kliknięcia od osób szukających darmowych szablonów albo pracy w księgowości. Warto raz w miesiącu przejrzeć raport wyszukiwanych fraz i systematycznie wykluczać to, co nie ma związku z ofertą — to jedna z niewielu czynności w Google Ads, która niemal zawsze się opłaca.
2. Konwersje liczone podwójnie albo liczone źle
Zdarza się, że jedno zdarzenie — na przykład wysłanie formularza — jest liczone jako konwersja dwa razy, bo skonfigurowano je i w Google Ads, i niezależnie w Google Analytics, a oba źródła są zaimportowane. System optymalizuje wtedy kampanię pod fałszywie zawyżoną liczbę konwersji, co prowadzi do złych decyzji budżetowych. Warto raz na jakiś czas ręcznie sprawdzić, czy liczba konwersji w raporcie odpowiada rzeczywistej liczbie zapytań czy sprzedaży w firmie.
3. Kampanie rywalizujące same ze sobą o te same frazy
Częsty widok na kontach prowadzonych przez dłuższy czas bez porządków: kilka kampanii albo grup reklam licytuje te same lub bardzo podobne słowa kluczowe, co sztucznie podbija stawki w aukcji wewnętrznej Google i rozmywa dane, na podstawie których system się uczy. Warto raz na kwartał sprawdzić strukturę konta pod kątem takich nakładających się fraz i skonsolidować je w jednym miejscu.
4. Strategia licytacji ustawiona raz i zapomniana
Target CPA czy Target ROAS ustawiony miesiące temu, gdy firma miała inne marże, inny sezon sprzedażowy albo inną ofertę, z czasem przestaje odzwierciedlać rzeczywiste cele biznesowe. System dalej optymalizuje pod stary cel, mimo że priorytety firmy się zmieniły. To ustawienie warto przeglądać przy każdej większej zmianie w biznesie — nowym produkcie, zmianie cennika, nowym sezonie — a nie tylko wtedy, gdy coś wyraźnie przestaje działać.
5. Reklamy testowane zbyt krótko albo wcale
Wiele kont ma w każdej grupie reklam tylko jedną wersję kreacji, ustawioną przy starcie kampanii i nigdy niezmienianą. Bez porównania przynajmniej dwóch wariantów trudno wiedzieć, czy dany nagłówek czy opis rzeczywiście działa najlepiej, czy po prostu jest jedyną opcją, jaką system ma do wyboru. Nawet proste testowanie dwóch–trzech wersji nagłówków co kilka tygodni potrafi zauważalnie poprawić współczynnik klikalności i koszt konwersji.
Co z tym zrobić
Żaden z tych pięciu błędów nie wymaga dużej wiedzy technicznej — to bardziej kwestia regularności niż skomplikowanej optymalizacji. Warto raz w miesiącu poświęcić pół godziny na przegląd fraz wyszukiwania, sprawdzenie liczby konwersji i struktury kampanii, zamiast zakładać, że raz dobrze skonfigurowane konto będzie działać dobrze samo z siebie przez kolejne lata.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy Twoje konto Google Ads nie traci budżetu na któryś z tych błędów — zapraszam na bezpłatną konsultację.
Prowadzisz firmę w Gdańsku lub okolicach? Zobacz moją ofertę dla firm z Trójmiasta.
Zobacz też:
